-
Poniedziałek, 22 listopada 2010
-
"Jakie to słodkie! Serce mi krwawi, rzygać mi się chce." padłam
-
-
Poniedziałek, 23 sierpnia 2010
-
Coś bym napisała, ale to za dużo przekleństw w jednym zdaniu...
-
Spać. Może mi się przyśni lepsza rzeczywistość.
-
Starzeję się, cholera. Nie ogarniam własnych pomysłów.
-
chętnie bym się nastrojowo urżnęła...
-
[^bagherra] nie wolno?
-
mam zamiar się zakochać, a co?
-
Gdy frustracja głupiej baby osiąga szczyt... zaczynają się dziać rzeczy przerażające.
-
-
Czwartek, 22 lipca 2010
-
Moje stópki.
-
-
Wtorek, 20 lipca 2010
-
[^foochatek] Czego to człowiek nie znajdzie przy sprzątaniu... Ja znalazłam dzieci...
-
[^luca] Jak zwykle domyślna ;)
-
dostałam przepustkę. Jutro w y c h o d z ę z d o m u
-
-
Środa, 14 lipca 2010
-
Urwało. Mi. Mózg. Do. Reszty.
-
-
Sobota, 19 czerwca 2010
-
Ok, pobyłam, popatrzyłam, zadziwiłam się wielce, to mogę już iść... sobie... gdzieś...
-
-
Czwartek, 15 kwietnia 2010
-
no dopsz... przybyłam, zobaczyłam, coś nagryzmoliłam... to teraz znikam w obłoczku trujących oparów i wracam do innych fascynujących zajęć.
-
O, a moje dziecko właśnie przybiegło do mnie z misiem owiniętym białą chusteczką i oznajmiło: "Panda młoda"(czyt. "panna młoda")... Ciekawe co na to ^elpanda ;)
-
Jak się po necie rozglądam, to nie wiem, czy cieszę się, że mam kompa z powrotem...
-
Bry wszystkim
-
-
Poniedziałek, 5 kwietnia 2010
-
pszę mnie nie szturchać, co? ;)
-
-
Wtorek, 30 marca 2010
-
Dziecioawaria. Off
-
Chcę czekolady. Dużo.
-
Kotów i mózgów się nie odwirowuje...
-
Coś mi pykło w plecach... Kupi mi w końcu ktoś ten balkonik?
-
A w ogóle to dziś po raz kolejny, podczas spaceru z przychówkiem usłyszałam standardowe "To wszystko pani???"
-
poziom abstrakcji mi wzrasta... cholerne myszki... komputerowe...
-
[^bagherra] komputerową, kuźwa, komputerową... ;p
-
Mam rurzową myszkę.
-
-
Niedziela, 28 marca 2010
-
[^bagherra] I chcę coś na uspokojenie. Stanowczo.
-
Następnym razem nie biorę telefonu do wanny. Seria telefonów od byłego i omal nie wrzuciłam komórki do wody.
-
Chyba zobaczę czy nie ma mnie w wannie...
-
[^kali187] Nie, myszka to mi szura. Tupią stada rozentuzjazmowanych wielbicieli palm. Za oknem. I kot tupie.
-
[^krolowanocy] [^kali187] Ja Was proszę... Odrobinę współczucia... taką malutką odrobineczkę... (Jaką ja mam głośną klawiaturę...)
-
Ptaki za oknem się uparły doprowadzić mnie do szału. Chcę wiatrówkę.
-
wszystko mi mówi, że mam kaca
-
-
Środa, 24 marca 2010
-
Najadłam się. I zaczęło mi się bardzo nie chcieć.
-
hm... może kopytka?
-
[^izu] a było przykleić sobie brodę i mówić męskim głosem ;)
-
Czas coś upichcić. Pracuję przecież nad linią ;)
-
Spacer zaliczony. Słoneczko, ciepełko, pitaszki świergolą, ludzie jacyś uśmiechnięci... Żyć się chce.
-
-
Wtorek, 23 marca 2010
-
[^bagherra] no i założyłam... Będzie gdzie marudzić :)
-
chyba założę na fejsie grupę "Obolałe dwudziestoparoletnie sześćdziesięciolatki"
-
Chcę. Tylko jeszcze nie wiem co.
-
no dopsz... pora się ogarnąć i przygotować na przybycie muzy... ^izu powinna już niedługo być ;)
-
[^luca] no jakby Ci to powiedzieć... Dziś nie TAKIEJ motywacji potrzebuję ;>
-
Gdzie moje natchnienie? Gdzie moja muza motywacji? No gdzie?
-
słoneczko: jest, druga kawa: jest, poranne obowiązki: wykonane... a i tak zaraz zwichnę sobie szczękę od ziewania
-
[^luca] u mnie potrafi działać siedem dni w tygodniu, 24 godziny na dobę :)
-
chyba będę musiała się wkurwić, żeby się obudzić
-