Bagherra

Imię i nazwisko
Bagherra
Lokalizacja
Ząbki, Warszawa, Polska
WWW
http://mrrbagherra.blogspot.com/

  • Poniedziałek, 22 listopada 2010

    • 20:41

      "Jakie to słodkie! Serce mi krwawi, rzygać mi się chce." padłam

  • Poniedziałek, 23 sierpnia 2010

    • 20:41

      Coś bym napisała, ale to za dużo przekleństw w jednym zdaniu...

    • 01:01

      Spać. Może mi się przyśni lepsza rzeczywistość.

    • 00:50

      Starzeję się, cholera. Nie ogarniam własnych pomysłów.

    • 00:22

      chętnie bym się nastrojowo urżnęła...

    • 00:13

      [^bagherra] nie wolno?

    • 00:13

      mam zamiar się zakochać, a co?

    • 00:09

      Gdy frustracja głupiej baby osiąga szczyt... zaczynają się dziać rzeczy przerażające.

  • Czwartek, 22 lipca 2010

  • Wtorek, 20 lipca 2010

    • 20:51

      [^foochatek] Czego to człowiek nie znajdzie przy sprzątaniu... Ja znalazłam dzieci...

    • 20:05

      [^luca] Jak zwykle domyślna ;)

    • 19:33

      dostałam przepustkę. Jutro w y c h o d z ę z d o m u

  • Środa, 14 lipca 2010

    • 22:45

      Urwało. Mi. Mózg. Do. Reszty.

  • Sobota, 19 czerwca 2010

    • 22:47

      Ok, pobyłam, popatrzyłam, zadziwiłam się wielce, to mogę już iść... sobie... gdzieś...

  • Czwartek, 15 kwietnia 2010

    • 12:41

      no dopsz... przybyłam, zobaczyłam, coś nagryzmoliłam... to teraz znikam w obłoczku trujących oparów i wracam do innych fascynujących zajęć.

    • 12:30

      O, a moje dziecko właśnie przybiegło do mnie z misiem owiniętym białą chusteczką i oznajmiło: "Panda młoda"(czyt. "panna młoda")... Ciekawe co na to ^elpanda ;)

    • 12:19

      Jak się po necie rozglądam, to nie wiem, czy cieszę się, że mam kompa z powrotem...

    • 12:15

      Bry wszystkim

  • Poniedziałek, 5 kwietnia 2010

    • 20:25

      pszę mnie nie szturchać, co? ;)

  • Wtorek, 30 marca 2010

    • 21:52

      Dziecioawaria. Off

    • 21:10

      Chcę czekolady. Dużo.

    • 19:50

      Kotów i mózgów się nie odwirowuje...

    • 19:45

      Coś mi pykło w plecach... Kupi mi w końcu ktoś ten balkonik?

    • 19:13

      A w ogóle to dziś po raz kolejny, podczas spaceru z przychówkiem usłyszałam standardowe "To wszystko pani???"

    • 18:50

      poziom abstrakcji mi wzrasta... cholerne myszki... komputerowe...

    • 18:41

      [^bagherra] komputerową, kuźwa, komputerową... ;p

    • 18:36

      Mam rurzową myszkę.

  • Niedziela, 28 marca 2010

    • 15:00

      [^bagherra] I chcę coś na uspokojenie. Stanowczo.

    • 14:59

      Następnym razem nie biorę telefonu do wanny. Seria telefonów od byłego i omal nie wrzuciłam komórki do wody.

    • 14:03

      Chyba zobaczę czy nie ma mnie w wannie...

    • 13:47

      [^kali187] Nie, myszka to mi szura. Tupią stada rozentuzjazmowanych wielbicieli palm. Za oknem. I kot tupie.

    • 13:44

      [^krolowanocy] [^kali187] Ja Was proszę... Odrobinę współczucia... taką malutką odrobineczkę... (Jaką ja mam głośną klawiaturę...)

    • 13:41

      Ptaki za oknem się uparły doprowadzić mnie do szału. Chcę wiatrówkę.

    • 09:56

      wszystko mi mówi, że mam kaca

  • Piątek, 26 marca 2010

    • 23:55

      Stojąc na najwyższym z pagórków własnego życia i patrząc na to, co rozciąga się niemiłosiernie poniżej, możesz już tylko odetchnąć pełną piersią albo skoczyć.

    • 23:49

      Dałam radę. Po raz kolejny, kuwa, dałam radę.

    • 17:10

      Kwik synchroniczny.

  • Środa, 24 marca 2010

    • 16:09

      Najadłam się. I zaczęło mi się bardzo nie chcieć.

    • 15:00

      hm... może kopytka?

    • 14:57

      [^izu] a było przykleić sobie brodę i mówić męskim głosem ;)

    • 14:54

      Czas coś upichcić. Pracuję przecież nad linią ;)

    • 14:41

      Spacer zaliczony. Słoneczko, ciepełko, pitaszki świergolą, ludzie jacyś uśmiechnięci... Żyć się chce.

  • Wtorek, 23 marca 2010

    • 17:08

      [^bagherra] no i założyłam... Będzie gdzie marudzić :)

    • 16:34

      chyba założę na fejsie grupę "Obolałe dwudziestoparoletnie sześćdziesięciolatki"

    • 09:59

      Chcę. Tylko jeszcze nie wiem co.

    • 09:51

      no dopsz... pora się ogarnąć i przygotować na przybycie muzy... ^izu powinna już niedługo być ;)

    • 09:46

      [^luca] no jakby Ci to powiedzieć... Dziś nie TAKIEJ motywacji potrzebuję ;>

    • 09:44

      Gdzie moje natchnienie? Gdzie moja muza motywacji? No gdzie?

    • 09:35

      słoneczko: jest, druga kawa: jest, poranne obowiązki: wykonane... a i tak zaraz zwichnę sobie szczękę od ziewania

    • 09:25

      [^luca] u mnie potrafi działać siedem dni w tygodniu, 24 godziny na dobę :)

    • 09:18

      chyba będę musiała się wkurwić, żeby się obudzić